Nasz rys historyczny
Jesienią roku 1991, któregoś zwyczajnie pochmurnego jesiennego dnia w ciemnym korytarzyku Klubu Medyka w Warszawie zebrało się kilkanaście niepewnie spoglądających na siebie osób... Tak mogłaby zaczynać się książka pt. "Jak powstawał polski Rotaract".
Książki nikt nie napisał, ale Rotaract powstał, a wszystko zaczęło się tak właśnie. Ta niewielka warszawska grupa inicjatywna rekrutowała się wtedy głównie spośród studentów AM i SGH. O istnieniu Rotaraktu dowiedzieli się od nielicznych wtedy jeszcze Rotarian. Bardzo aktywną postacią wyszukującą kolejnych kandydatów był rotarianin Mieczysław Fudali. Liderem tworzonego klubu stał się student medycyny Robert Księżopolski, późniejszy prezydent charterowy (charter - uroczyście nadawana karta przynależności do Rotary International). Wśród najbardziej zaangażowanych osób znalazł się m.in. Włodek Szyszkowski, który od jakiegoś czasu jest członkiem Rotary, a pod koniec lat 90. pełnił funkcję opiekuna Rotaraktu w dystrykcie (dystrykt Rotary - jednostka organizacyjna skupiająca ponad 70 klubów w jednym kraju lub krajach sąsiadujących).
Zgodnie z wytycznymi zdobytego skądś podręcznika Rotaraktu w klubie powołane zostały stosowne komisje, a w krótkim czasie pojawiła się nawet klubowa gazetka "Atractor". Entuzjazm w klubie był duży, choć niełatwo było rozwijać działalność w izolacji. Kluby na zachodzie, z wyjątkiem nielicznych w strefie frankofońskiej, niechętnie jeszcze podejmowały kontakt. Współpraca jednak powoli rozwijała się i np. w 1992 roku z wizytą przyjechała delegacja z Bristolu z pokaźnym transportem darów dla szpitali.
Klub dość szybko pozyskał ciekawych gości-prelegentów wśród których warto wymienić Olgierda Budrewicza, czy Tomasza Tomaszewskiego, którego opowieści o podróżach z aparatem na zlecenie National Geographic przykuwały wszystkich przez 2 godziny do krzeseł. Do klubu zaczęło przychodzić coraz więcej osób, a Adaś Jarczewski, Mistrz Ceremonii zawsze dbał o ciepłą atmosferę. Salka na ul. Oczki stała się jednak zbyt ciasna i spotkania zostały przeniesione na jakiś czas do domu kultury na Starym Mieście.
Po serii udanych akcji społecznych i projektów integracyjnych w lutym 1993 roku Klub świętował wreszcie uroczystość charteru. Z listy charterowej do dziś w spisie członków Warszawskiego Klubu Rotaract widnieją tylko dwa nazwiska, Michała Miszyka-Mińskiego (już jako członka honorowego) i Łukasza Grochowskiego. Poza lokalną aktywnością, obaj pełnili również w różnych kadencjach funkcję Dystryktalnego Koordynatora Rotaract. Przez 13 lat spotkania nawiedziło jednak łącznie kilkaset osób, które idea Rotaraktu zainteresowała na dłużej lub krócej. Na skutek "przeludnienia" w 1995 roku z niezwykle licznego grona kandydatów "wypączkował" Klub Rotaract Warszawa-Śródmieście. W 1997 obydwa kluby miały zaszczyt uczestniczyć w uroczystości powołania polskiego Dystryktu Rotary o numerze 2230.
Wśród licznych prelegentów pojawiających się na cotygodniowych spotkaniach Warszawski Klub Rotaract miał zaszczyt gościć takie osoby jak Bob Barth (były Prezydent Rotary International), Paweł Piskorski, prof. Jerzy Bralczyk, Zbigniew Bujak czy ambasador RPA pani Sikose Mji. Przez jakiś czas prelegentami byli również sami rotaraktorzy.
Od początku istnienia Klub chętnie pomagał we wszelkich akcjach warszawskim klubom Rotary, w szczególności sponsorującym go klubom RC Warszawa oraz RC Warszawa-Józefów. Sam też przeprowadził wiele pożytecznych projektów spośród których wymienić warto pomoc Dziecięcemu Szpitalowi na Lwowskiej, charytatywną aukcję prac absolwentów ASP, stałą pomoc dla przytułku Księżnej Tarkowskiej, organizowane od 2002 roku edukacyjne zajęcia w Ognisku Wychowawczym "Starówka" czy współpracę z Lwowskim Klubem Rotaract. Co roku członkowie Klubu wspierają warszawskich rotarian goszcząc w swoich domach uczestników zagranicznych Group Study Exchange.
W międzyczasie zaczęły powstawać inne polskie Kluby Rotaract. Warszawski Klub Rotaract postanowił zainicjować wzajemne wizyty latem 1995 roku, ale dopiero w 1996 roku udało się zorganizować prawdziwie ogólnopolskie spotkanie podczas konferencji liderów RYLA (Rotary Youth Leadreship Award) w Olsztynku, a potem na I Ogólnopolskiej Konferencji w Łodzi.
W fazie organizacji Klub Rotaract Warszawa był pierwszym w Polsce, a drugim po budapeszteńskim w tym regionie Europy. W 1992 roku oddał jednak palmę pierwszeństwa w kraju Lublinowi, który szybciej doprowadził do ceremonii charteru i jest oficjalnie pierwszym zarejestrowanym w Rzeczypospolitej Klubem Rotaract. Obecnie w roku 2004 na terenie Warszawy działa pięć, a w całym kraju już 20 klubów Rotaract, skupiających ludzi, którym bliska jest przyjaźń w działaniu.
Od roku 1995 dzięki hojności RC Warszawa-Józefów cotygodniowe, czwartkowe spotkania Warszawskiego Rotaraktu odbywają się w Sali Pompejańskiej Hotelu Europejskiego. Hotel ten gościł w swoich progach jeden z klubów rotariańskich jeszcze przed II wojną światową.
Łukasz Grochowski
czerwiec 2004 |